teaserbox_59473893

Od 10 do 18 czerwca 2017 r. Warszawa po raz siedemnasty stanie się stolicą pantomimy. W tych dniach w Teatrze Dramatycznym odbędzie się Międzynarodowy Festiwal Sztuki Mimu. Miłośnicy teatru, w którym słowa wyrażane są poprzez ruch, taniec i gest, po raz kolejny znajdą tu spektakle będące świadectwem rozwoju pantomimy na

Od 10 do 18 czerwca 2017 r. Warszawa po raz siedemnasty stanie się stolicą pantomimy. W tych dniach w Teatrze Dramatycznym odbędzie się Międzynarodowy Festiwal Sztuki Mimu. Miłośnicy teatru, w którym słowa wyrażane są poprzez ruch, taniec i gest, po raz kolejny znajdą tu spektakle będące świadectwem rozwoju pantomimy na

Z czasem wędrowne trupy zaczęły docierać także i do Polski. Aktorzy komedii dell`arte trafiali do nas już za panowania Jana Sobieskiego. Mówiono o ich przedstawieniach, że przypominają bardziej widowiska komików z Pont Neuf niż coś, co godne jest dworu królewskiego. W 1699 r. występował na Zamku w Warszawie zespół Angelo

Dziś słów kilka o Pierrocie. Postać ta, kojarzona z pantomimą  na równi z Arlekinem, wpisuje się w pewną smutną tragifarsę. Z jednej strony Pierrot to łajdak z urodzenia, pechowiec i niezdara, który ciągle coś źle robi. Płata innym psikusy, ale obracają się one zazwyczaj przeciwko niemu. Z drugiej natomiast to

W 1806 r. w Covent Garden widzowie zachwycili się pantomimą pn. „Arlekin i Moja Mateczka Gąska”. Teatr zarobił na spektaklu  ponad 20 000 funtów. Suma ta w owych czasach była niesłychanie wielka.  Podobno przygody Matki Gąski oglądał wówczas cały Londyn. Pantomimą interesowali się wszyscy, lord kanclerz Eldon, który wcześniej jakoś nie

Pisałem wczoraj o tym, że zwierzęta coraz częściej zaczęły pojawiać się w XVIII wieku w spektaklach pantomimicznych. Z czasem zaczęły zagrażać samej pantomimie, ponieważ zachwycona nimi publiczność mniejszą uwagę przykładać zaczęła do popisów artystów. Amfiteatr Astleya i Royal Circus  wystawiały widowiska łączące w sobie elementy pantomimy, pokazów jeździeckich, popisów

Tak niepochlebne opinie na temat pantomimy powstawały w gazetach z inspiracji dyrektorów londyńskich teatrów. Pisano więc m.in. o hańbie brytyjskiego teatru, o widowiskach zasługujących co najwyżej na wzgardę. A tymczasem w spektaklach pantomimicznych twórcy stawali niemal na rzęsach, żeby zadziwić publiczność. Chcecie przykładów? Proszę bardzo!   Oto w 1783 r. w Sadler`s

Henry Woodward, wielki Arlekin, debiutował na scenie 1 stycznia 1729 r. Mając zaledwie piętnaście lat zagrał w Lincoln`s Inn Fields Żebraka Filcha oraz Ben Budge`a w skróconej wersji „Opery żebraczej”. Trzy lata później po raz pierwszy zagrał Arlekina w pantomimie „Pomysłowość Arlekina”. Po latach okazało się, że nikt tak jak

Rzecz jasna, na czas Festiwalu zarzucam moje wyjścia na klasyczne spektakle i poświęcam się wyłącznie pantomimie. No, może z małym wyjątkiem, bo akurat w moje urodziny żadnego spektaklu ani pantomimowego spotkania nie ma. Znamienne…   Tak czy owak wybieram się na wszystko. Czytam opisy w programie festiwalu (znajdziecie go m.in. na stronach:

Zamilkłem na jakiś czas, ale to efekt dalekiej podróży. Jestem już, nieco sponiewierany na ciele, ale wciąż w miarę sprawny intelektualnie, dlatego wracam do regularnego pisania.   Nazbierało się przez te prawie dwa tygodnie tyle spraw. Po pierwsze: nie było mnie 8 maja na spektaklu Teatru Warszawskiego Centrum Pantomimy, od którego

  W Warszawskim Centrum Pantomimy od kilku dni trwają próby z Lionelem Menardem, genialnym reżyserem, którego „Marcel” i „Gogol” mocno przewartościowały moje spojrzenie na pantomimę!   Wiedziałem, ze wejdę na tę próbę choćby oknem i wreszcie udało się! Mistrz i jego podopieczni zgodzili się! Tylko teraz mam problem, bo to jednak była próba!

Wielkim sukcesem teatru Drury Lane było wystawienie 26 listopada 1723 r. widowiska pt. „Arlekin, Doktor Faust”. Spektakl, kończący się gigantycznym pochodem pogańskich bóstw, wykorzystywał najnowocześniejszą jak na owe czasy maszynerię teatralną, charakteryzował się oryginalnymi strojami oraz muzyką, która zapowiadała kolejne odsłony.   [caption id="attachment_3984" align="alignleft" width="204"] John Rich jako Arlekin (1720)[/caption] Sceneria przedstawienia

Znanym twórcą pantomim w XVIII wieku był John Rich. Zajęcie się pantomimą wiązało się u niego najprawdopodobniej z faktem, iż nie potrafił zapamiętywać większej ilości tekstu. Powiedział wszak w pewnym momencie, że wolałby zagrać coś z dramatu dla dwunastu osób niż być Arlekinem dla tłumu. Smutne…   W Drury Lane dla przykładu

Wczoraj pisałem o tym, że jarmarki londyńskie przez cały XVIII wiek wystawiały fragmenty pantomim, które wcześniej wystawiane były w teatrach (m.in. Covent Garden i Drury Lane). Wśród takich kopiowanych pantomim znalazły się m.in. fragmenty „Perseusza i Andromedy”, „ Niebywałej pogoni, czyli Groty Merlina”, a także dzieła pt. „Kupid i Psyche,

  Widowiska jarmarczne zawsze żywo reagowały na wydarzenia ze świata. Aż do XIX wieku spełniały tę funkcję, którą dziś pełnią media i Internet. Nawet pantomima, choć wolniej, poddawała się tej tendencji. Najpopularniejszą postacią jarmarków w Londynie był Wesoły Jędruś (znany też jako Jack Pudding). Śpiewał, opowiadał dowcipy polityczne, bardzo się na tym

Na dobrą sprawę mógłbym o tych pierwszych zajęciach pantomimy, które widziałem, pisać i pisać bez końca. Zostawmy jednak uczestnikom zajęć odrobinę prywatności. Dziś zatem jeszcze tylko kilka informacji.               Raz jeszcze okazało się, że aktor, którego postawa tak bardzo mi zaimponowała po przedstawieniu „Marcela” (jeśli nie wiecie o co chodzi, polecam

Pisałem wczoraj o tym, że wreszcie udało mi się zajrzeć na zajęcia prowadzone przez Bartłomieja Ostapczuka w Warszawskim Centrum Pantomimy. Spodobało mi się tak, że jak wiecie, podjąłem nawet w domu nieśmiałe próby powtórzenia ruchów, które tam widziałem. Efekt był tak komiczny, że już na samo wspomnienie tego faktu znajomi

Nie byłbym sobą, gdybym nie zajrzał tam wreszcie. Za kulisy sztuki, która tak bardzo mnie poruszyła. Gdyby mi jednak ktoś powiedział, że zajęcia w Warszawskim Centrum Pantomimy mogą łączyć tak wiele kultur, języków, ludzkich osobowości, nie uwierzyłbym…     Tymczasem przywitała mnie grupa serdecznych, wspaniałych ludzi, młodziutkich i tych młodych z

Chochlik kulturalny w niedzielę odpoczywa… Trochę poczytał o pantomimie, jak zwykle napisał recenzję spektaklu teatralnego, wieczorem wybiera się na koncert zamykający 7 Festiwal „Nowa Muzyka Żydowska”. Jutro natomiast uda się do Warszawskiego Centrum Pantomimy, żeby podglądać, jak adepci trudnej sztuki mimu szkolą swoje umiejętności komunikowania się ze światem bez użycia głosu…

Jarmarki w Londynie cieszyły się popularnością już w XII wieku. Przez kolejne pięć stuleci stały się nie tylko lokalnymi centrami zakupowymi, ale też można na nich było wpaść do karczmy, wyrwać sobie zęby, naprawić zepsute sprzęty, wreszcie zaś – zażyć odrobinę rozrywki!     Tę ostatnią zapewniało liczne grono akrobatów, linoskoczków,

Król Francji i Navarry – Ludwik XV, zwany Ukochanym, na niecałe trzy lata przed śmiercią zaczął podupadać na zdrowiu. Madame du Barry, chcąc poprawić mu humor, zaprosiła do swego pałacu w Choisy trupę Jean Baptiste Nicoleta. Artyści przedstawili pantomimę pt. „Arlekin – pies angielski”. W momencie, gdy Arlekin, przemieniony w

Po śmierci Alarda (przeczytacie o tym w poprzednim moim tekście) popularność jego teatru przejął Jean-Baptiste Constantini (pseudonim: Octave). Już w 1712 r. utworzył zespół z dawnych członków trupy Alarda i z sukcesami występował na Foire Saint Germain. Ponieważ wciąż jeszcze aktorzy nie mogli na scenie mówić (ach ten zakaz, wywołany

Włos się jeży, gdy człowiek czyta, jakie kłody rzucano pod nogi w XVIII-wiecznej Francji artystom. Doszło bowiem nawet do tego, że 20 lutego 1709 r. na Foire Saint Germain wtargnęli aktorzy Komedii Francuskiej, by zburzyć jarmarczne teatry Bertranda, Doleta i de la Place`a.             Antreprenerzy (czyli organizatorzy widowisk)  użyli więc kolejnego

Dzięki fantastycznej książce Janiny Hery – „Z dziejów pantomimy” dowiedziałem się, że sztuka mimu rozwijała się we Francji w XVII i XVIII wieku wraz z funkcjonowaniem jarmarków. Widowiska jarmarczne opierały się na popisach linoskoczków, akrobatów, ale też sztuczkach Arlekina i jego towarzyszy. U artystów ceniono wówczas mimikę twarzy oraz umiejętność

Pamiętam, jak szykowałem się na to, żeby podczas tegorocznych Warszawskich Spotkań Teatralnych iść na „Śmierć i dziewczynę”. Pół Warszawy wybiera się jednak na ten spektakl i w związku z tym mnie się po prostu nie udało. Zdarza się. Dowiedziałem się jednak, że w programie Małych WST znajduje się spektakl, który

Dowiedziałem się niedawno, że pantomima w Polsce nie kończy się na Warszawie. Pierwszy szok, a potem szeroko otwierające się oczy. Mają własny teatr! Wow! Jaka to różnica! Można grać dużo częściej! Przygotowywać więcej spektakli, promować je, samemu decydować o tym, jak będą wyglądały plakaty, ulotki… Czytam listę przyjaciół Wrocławskiego Teatru

            Kilkanaście dni temu próbowałem namówić koleżankę do tego, żeby wybrała się na „Gogola”. Nie lubię pantomimy – wyjaśniła, odmawiając. – A ile spektakli pantomimy widziałaś w życiu? – spytałem.  – Żadnego…   To chyba dość typowe, prawda? Nawet drążyłem temat, ale usłyszałem, że to musi być nudne, bo jednak skoro nikt

Nie milkną echa niedawnego spektaklu Warszawskiego Centrum Pantomimy. „Gogol” miał długą owację na stojąco. Co się działo na scenie, wiecie mniej więcej z mojej recenzji, chociaż żadne słowa nie oddadzą tak naprawdę tego, co wisiało w powietrzu. Co się działo po spektaklu, niech zostanie tajemnicą. Aktor musi mieć czas, by

Pierrot w wersji znaczeniowej – czyli postaci łączącej w sobie cechy komiczne z dramatycznymi, funkcjonuje w teatrze w zasadzie od czasów najdawniejszych. W obiegowej opinii Pierrot jest postacią na wskroś smutną, mającą w sobie pewien romantyzm. Ukazywany jest na tysiącach obrazów i podobizn jako ubrany w biały strój mężczyzna, z

Planowałem pisać dziś o postaci Pierrota i jej wpływie na rozwój pantomimy. Niestety- innym razem. Znalazłem bowiem swoje dawne zdjęcie, które uzmysławia mi, że grałem już kiedyś postać znaną z pantomimy, tyle że nie Pierrota a Arlekina – błazna w czarnej masce. Chcecie dowodu? Załączam zdjęcie – tyle że akurat

Przypomnijmy, w starożytności utrwalił się podział na dwa nurty: „pantomimus” – rodzaj baletu łączącego grę mimiczną aktora z pieśniami chóru (i muzyką) oraz „mimus” (wiążący się z przedstawieniami greckimi) – farsowe przedstawienia przygotowywane dla zabawienia publiczności. W okresie rzymskim w historii zapisali się dwaj pantomimicy: Pylades(tragik) i Batyllus (komik). Początkowo

„GOGOL”, CZYLI OWACJA NA STOJĄCO O tym, że artyści Warszawskiego Centrum Pantomimy mają umiejętność kruszenia serc, wiedzą wszyscy, którzy choć raz obejrzeli przygotowany przez nich spektakl. Wczorajszy „Gogol” wywindował poprzeczkę wzruszeń na kolejnym szczycie. A wszystko wiązało się z taką ilością emocji okołoteatralnych! Najpierw w organizowanym przeze mnie konkursie bilet do

            To dziwne, ale chociaż pantomima towarzyszy człowiekowi od tysięcy lat, wciąż niewielu rozumie, czym ona tak naprawdę jest. Sam jeszcze do niedawna byłem przekonany, ze mimem jest gość pomalowany farbą, który stoi na ulicy i robi głupie miny, gdy ktoś wrzuci mu do puszki pieniądze. Tymczasem nic podobnego! Jak

WPROWADZENIE            W takim mieście jak Warszawa znajdzie się miejsce dla najróżniejszych form sztuki. Jako Chochlik kulturalny błądziłem już nawet po zakamarkach Pragi, by w budynkach, w których tynk spada gościom na głowę, przenosić się w świat teatru. Wiedziałem też, że pantomima jest ważną częścią teatru, a jednak unikałem jej jak

Postać miesiąca
Postać miesiąca

Jan Kochanowski
Urodzony w 1966 aktor, mim, choreograf. Od 2015 roku wchodzi w skład zespołu aktorskiego Wrocławskiego Teatru Pantomimy. Jeden z założycieli Teatru Cinema z Michałowic. Współpracuje z Teatrem Formy. Laureat: "Brązowej Iglicy", "Srebrnego Kluczyka", a także Grand Prix Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Eksperymentalnych w Kairze.