WIELKA KLĘSKA TEATRÓW KONCESJONOWANYCH ORAZ KONIE JAKO BOHATEROWIE PANTOMIM

Pisałem wczoraj o tym, że zwierzęta coraz częściej zaczęły pojawiać się w XVIII wieku w spektaklach pantomimicznych. Z czasem zaczęły zagrażać samej pantomimie, ponieważ zachwycona nimi publiczność mniejszą uwagę przykładać zaczęła do popisów artystów.

Amfiteatr Astleya i Royal Circus  wystawiały widowiska łączące w sobie elementy pantomimy, pokazów jeździeckich, popisów akrobatycznych, tańca. Ich właściciele miewali jednakże wciąż zatargi z prawem.  Rywalizowali zaciekle, oskarżali się wzajemnie o trucie koni bądź organizowanie przedstawień bez stosownych zezwoleń. Z tego powodu zainteresowały się nimi, skutkiem czego na przykład Charles Hughes został aresztowany po pantomimie „Niemi mówcy” za to, że jeden z aktorów ośmielił się mówić na scenie. I tak bez końca…

Z czasem amfiteatry (jak choćby ten Astleya) zaczęły budować własne sceny. Teatry licencjonowane dawniej walczyły tylko z tymi miejscami, w których posługiwano się słowem, ponieważ jednak od dłuższego czasu musiały walczyć także z antreprenerami zajmującymi się wystawianiem pantomim, zauważyły, że Royal Grove (powstały z Amfiteatru Astleya), Royal Circus, Haymarket i in. o wiele bardziej oddziaływały na umysły widzów, którzy spragnieni byli oglądania, a nie słuchania nudnych filozoficznych przedstawień.

W 1788 r. teatry koncesjonowane poniosły wreszcie pierwszą wielką klęskę.  Wówczas właśnie Royal Grove, Royal Circus i Sadler`s Wells otrzymały od władz oficjalne prawo do wystawiania pantomim, burlesek i baletów.  Dało to kres absurdom, które miały miejsce jeszcze choćby rok wcześniej, gdy w Royal Grove policja zabroniła pokazów akrobatycznych, przypominając, iż miejsce to ma jedynie prawo do prezentowania sztuczek jeździeckich. Jak obeszli te wytyczne artyści? Ni mniej ni więcej, ale wytresowano osiem koni, na grzbietach których rozciągnięto ogromną platformę i dopiero wówczas , na tym pomoście prezentowali się akrobaci. Szaleńczo trudne: konie wraz z pomostem w ciągłym ruchu, a w tym wszystkim jeszcze tuzin akrobatów!

Początek XIX stulecia to w Amfiteatrze Astleya i Royal Circus triumfalny pochód koni w pantomimach. U Astleya w sztuce pt. „Kichot i Sancho, czyli Arlekin Wojownik” wystąpiły aż dwa szwadrony koni, natomiast w Royal Circus prezentowano w tym czasie konną pantomimę pt. „Czarodziejski Flet, czyli Arlekin Mistrz”. Obydwie pantomimy dały w Londynie początek kilku dziesięcioleciom dominacji widowisk pantomimicznych z końmi w rolach głównych. Szokujące…

Włodzimierz Neubart
Chochlik kulturalny