„Flashlight” – pierwszych parę sekund na scenie. Cz. II

Kluczowym elementem dla przekazu w pantomimie jest określenie, już na samym początku, a przynajmniej możliwie jak najszybciej, niezbędnej dla widza informacji o tym, gdzie znajduje się odgrywana przez nas postać. Może być to przestrzeń otwarta, jakieś pomieszczenie albo nawet „nicość” – przestrzeń abstrakcyjną.

 

2) „Flashlight” dla otwartych przestrzeni – o szerokim zakresie

Ogarnij wzrokiem szerokim lukiem linię horyzontu.

Jeśli w swojej scenie, etiudzie wychodzisz na zewnątrz, lub jeśli scena zaczyna się w otwartej przestrzeni, możesz gładko ogarnąć przestrzeń wzrokiem „patrzącym w dal”. Twoje oczy skupione będą na linii horyzontu, ponad głowami widowni. W ten sposób możesz stworzyć obraz rozległej przestrzeni dookoła Ciebie. Nie zatrzymuj nigdy wzroku na żadnym przedmiocie (dla stworzenia dystansu, wyobraź sobie że jesteś na plaży, omiatasz wzrokiem ocean od lewej do prawej strony, następnie nakreślasz podobny, skośny łuk, tak jakbyś rysował tęczę, a tym samym stworzył przestrzeń nieba).

Bez konkretnych myśli na linii horyzontu 

Podczas poziomego ruchu nie musisz angażować żadnych konkretnych myśli. Ruch ten jest wykonywany jedynie po to, by w wyobraźni widzów nakreślić podstawową informację o „zewnętrznej przestrzeni”. Po takim „Wstępnym Odzwierciedleniu Przestrzeni”, możesz rozpocząć „ukazywanie przedmiotów” na przykład odzwierciedlenie przelatującego ptaka, znalezionej ławki, szczekającego na ciebie psa itp.

 

Gregg Goldston w "Digits" prezentuje "nie-miejsce"

Gregg Goldston w „Digits”
prezentuje „nie-miejsce”

3) Flashlight dla historii bez określonego miejsca.

W strukturze scenariusza zwanej dalej „Historią bez Miejsca”, scena nie jest umiejscowiona w żadnej konkretnej scenerii. Innymi słowy, celowo nie wprowadzasz do sceny środowiska. W dalszym ciągu jednak ciąży na Tobie odpowiedzialność przekazania widowni tej informacji tak, by Twoje środowisko miało spójną teksturę owego „nie-miejsca”. 

Zaraz na początku „historii bez miejsca”, możesz rozejrzeć się dookoła. Wzrokiem swojego rodzaju oderwanym i abstrakcyjnym, nigdy nie skupiając oczu na żadnym punkcie w Twoim polu widzenia. Wyobraź sobie, że jesteś niewidomy i rozglądasz się, by wyczuć aurę. Kiedy pojawia się iluzja (w ramach występu), możesz skupić się wyłącznie na tej iluzji. Nigdy jednak nie skupiaj się na przedmiotach dookoła Ciebie, bo nawet prosty rzut oka może wywołać wrażenie u widzów pewnego rodzaju osadzenia postaci w środowisku.

 

Flashlight – procesy i efekty

Proces „flashlight” – tj. wstępnego odzwierciedlenia przestrzeni – trwa tylko ułamek sekundy, niczym sztuka magiczna nie dostrzeżona przez większość widzów, ale jego efekt jest gigantyczny. Proces ten sprawia, że kolejne, ukazywanie przedmiotów, pójdzie gładko.

Dlaczego? Ponieważ większość przedmiotów może z powodzeniem istnieć zarówno w pomieszczeniach, jak i na zewnątrz. Zawsze należy dokładać starań, by uniknąć skonfundowania widowni. Poza tym lepiej jest umeblować pomieszczenie, gdy już znamy jego wymiary i pomalowaliśmy wszystkie ściany, prawda? Tę samą kolejność starajmy się zachować również w naszym własnym, wyimaginowanym świecie.

Jeśli opuścisz proces „Flashlight”, widownia będzie skupiała się na odpowiedzeniu sobie na pytanie: jesteśmy na zewnątrz czy wewnątrz? Natomiast Ty znacznie ich wyprzedzisz, pokazując już przedmioty i wydarzenia Twojej historii. Widzowie czują się pozostawieni samym sobie w ciemnym pokoju, bez latarki, boją się że rozbiją sobie głowę lub uderzą się w palec…

Kiedy jednak nauczysz się, jak prowadzić widzów tak, by wkroczyli w przestrzeń razem z Tobą, wkrótce zobaczysz że widzowie w mig „łapią” gdzie się znajdują, a Ty poczujesz silniejszy związek między Tobą a nimi.

 


 

autor: Haruka Moriyam
tłumaczenie: Michał Sporzyński

THE GOLDSTON MORIYAMA BLOG FOR MIME
Gregg Goldston