Pantomima, czyli Sztuka Świadomego Milczenia

Pamiętam dobrze, jak wielkie wrażenie zrobiło na mnie to, że przez półtorej godziny aktorzy nie wypowiedzieli ani słowa, przekazując jednocześnie tak wiele czytelnej treści. To było bardzo ważne odkrycie w moim życiu – mówi Bartłomiej Ostapczuk, słynny mim, twórca Warszawskiego Centrum Pantomimy.

fot. Kasia Chmura-Cegiełkowska

fot. Kasia Chmura-Cegiełkowska

Dora Rosłońska: Znany i ceniony „American Theatre  Magazine” uważa twój Międzynarodowy Festiwal Sztuki Mimu za obowiązkowe do zobaczenia wydarzenie na kulturalnej mapie świata. Dlaczego akurat polska pantomima jest na tak wysokim poziomie w porównaniu z innymi krajami?

Bartłomiej Ostapczuk: Polska pantomima jest wyjątkowa! Po pierwsze wynika to z faktu posiadania przez nas korzeni tej sztuki. W tym roku obchodzimy 60-lecie powstania Wrocławskiego Teatru Pantomimy, którego jakość stworzył legendarny Henryk Tomaszewski. To już sześć dekad istnienia tej sztuki w naszym kraju. To wystarczająco dużo, by na stałe zagościć w świadomości odbiorcy. Po drugie Polska jest miejscem gdzie możemy się pantomimy uczyć. Utworzyłem tu bowiem Warszawskie Centrum Pantomimy przy Scenie Na Woli Teatru Dramatycznego, które od ośmiu lat jest wspaniałą przestrzenią dla osób chcących doświadczyć tej sztuki. Współorganizujemy bardzo popularny Międzynarodowy Festiwal Sztuki Mimu, prowadzimy całoroczne Studio Pantomimy, produkujemy i wystawiamy spektakle pod szyldem Teatru Warszawskiego Centrum Pantomimy. Prowadzimy też warsztaty, organizujemy spotkania, mamy Fundację i Europejską Federację Pantomimy. Dużą nadzieję dotyczącą rozwoju tej sztuki pokładam w edukacji, stąd taka ilość działań wokół nas. Aktualnie jesteśmy jednym z najprężniej działających ośrodków sztuki pantomimy na świecie.

 

Co w pracy mima jest najtrudniejszego?
Myślę, że najtrudniejsze jest nieustanne pielęgnowanie w sobie odpowiedniej postawy umożliwiającej rozwój. Na co dzień dotykają nas różne problemy, ale też radości. W sposób naturalny potrafi to różnicować nasze podejście do praktyki. A regularna praktyka bez względu na stopień rozwoju to podstawa. Na szczęście im bardziej dojrzali artystycznie jesteśmy tym łatwiej znaleźć w sobie taką siłę.

 

Jak pantomima pojawiła się w twoim życiu?
Myślę, że w najwspanialszy z możliwych sposobów. Jeszcze w czasach licealnych zobaczyłem w teatrze spektakl pantomimy. Pamiętam dobrze jak wielkie wrażenie zrobiło na mnie to, że przez półtorej godziny aktorzy nie wypowiedzieli ani słowa, przekazując jednocześnie tak wiele czytelnej treści. To było bardzo ważne odkrycie w moim życiu.

 

Jak wyglądała twoja droga zawodowa? U kogo się uczyłeś? Kto ciebie zafascynował? Kto jest twoim mistrzem?
Po wcześniejszych licealnych doświadczeniach w amatorskim teatrze ruchu, miałem wielkie szczęście otrzymać etat w Warszawskim Teatrze Pantomimy. Stałem się więc adeptem tego niezwykle trudnego rzemiosła w profesjonalnej przestrzeni, u boku zawodowych aktorów, na prawdziwej scenie i w dodatku w teatrze, którego spektakl wiele lat wcześniej tak bardzo mnie zafascynował. W tym czasie moim mistrzem był Stefan Niedziałkowski, jeden z dawnych solistów Wrocławskiego Teatru Pantomimy Henryka Tomaszewskiego. To pod jego okiem zacząłem uczyć się tej trudnej sztuki. Następnie zostałem zauważony przez aktorów sztuki pantomimy z USA, którzy prowadzili tam szkołę. Po zobaczeniu kilku spektakli z moim udziałem, po prostu przyszli do garderoby i zostawili oficjalne zaproszenie do nauki u siebie połączone ze stypendium. Tak więc znalazłem się w Stanach, w szkole teatru pantomimy. Mogłem mam rozwijać swoje umiejętności, jako jedyny zupełnie za to nie płacąc. Miało to dla mnie ogromne znaczenie. Spotkałem tam wybitnych aktorów, nauczycieli między innymi Gregga Goldstona, Nicka Johnsona czy Ricka Wamera. Praca z nimi w dużym stopniu ukształtowała mnie jako artystę pantomimy.
Moje fascynacje to na pewno twórcy wierni tradycji tej sztuki, którzy znajdują sposób mówienia do współczesnego widza oraz mistrzowie tacy jak Marcel Marceau czy Henryk Tomaszewski. Sztuki mimu uczyłem się również w Hiszpanii, z pewnością miało to wpływ na moje postrzeganie tego rodzaju teatru na świecie.

 

Marcelu Marceau to ikona światowej pantomimy. Stworzył legendarnego Bipa – mima w pasiastej koszulce i kapeluszu z kwiatkiem. Miałeś z nim kontakt, czego się od niego nauczyłeś?
Z Marcelem Marceau spotykałem się wielokrotnie. W jego paryskiej szkole, w Warszawie podczas wizyty na Międzynarodowym Festiwalu Sztuki Mimu czy innych miejscach w Europie. Był absolutnym mistrzem tej sztuki, niezwykle pogodnym człowiekiem, który doskonale wiedział kiedy być stanowczym a kiedy stworzyć wokół siebie więcej dobrej przestrzeni. Miał tez w sobie wiele szacunku, pokory i wdzięczności, i to w czasie gdy osiągnął praktycznie wyżyny tej profesji. Jako aktor był postacią wymykająca się jakimkolwiek opisom. Oglądając jego spektakle mieliśmy wrażenie, że patrzymy na jego duszę a może właściwie na swoją własną?

 

W Warszawskim Centrum Pantomimy organizujesz warsztaty ze sztuki mimu. Kto może na nie przyjść i zostać mimem?
Warsztaty skierowane są do wszystkich osób, które chciałby doświadczyć sztuki świadomego milczenia. Pozwolić sobie odkryć język naszego ciała by zrozumieć, że nie trzeba wielu słów by wyrazić ważne, wartościowe treści. Zajęcia skierowane są do aktorów teatru słowa, tancerzy oraz tych, którzy nigdy nie mieli z ta sztuką do czynienia. Wszystkiego uczymy się od podstaw i daje to nam bardzo wiele radości.

 

Który z zagranych przez ciebie spektakli jest dla ciebie wyjątkowy?
Niezwykle trudno odpowiedzieć na to pytanie. Każdy ze spektakli powstawał w innym czasie i zawiera w sobie ważne doświadczenia tego okresu. Każdy z nich poprzedzał proces, który ten spektakl ukształtował. Na pewno przedstawienia „Agua De Lagrimas” , „Gogol” oraz „Marcel” w reż. L.Menard to tytuły, które wyznaczają kierunek naszego rozwoju oraz ukazują cała paletę możliwości wyrazu jaką daje sztuka teatru pantomimy.
Gdzie, w jakich miejscach, krajach już występowałeś?
Poza Polską miałem przyjemność występować na scenach teatrów Japonii, USA, Anglii, Niemiec, Puerto Rico, Chin, Litwy, Rosji, Francji, Izraela, Korei Płd, Czech, Słowacji, Szwecji, Hiszpanii, Nowej Zelandii. Wszystko to nie wypowiadając ani jednego słowa.


Gdzie obecnie można obejrzeć spektakle z twoim udziałem?

W marcu gramy spektakl „Marcel” w reż L. Menard: 4. marca (Pt.) o godz 19.00 Scena Przodownik Teatru Dramatycznego ul. Olesińska 21 w W-wie.

 


Bartłomiej Ostapczuk: aktor-mim, reżyser przedstawień teatru pantomimy, autor mimografii, ruchu scenicznego, konsultacji ruchowych i działań pantomimicznych w przedstawieniach teatrów dramatycznych i filmach, nauczyciel, dyrektor artystyczny Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Mimu.

 

przedsiębiorcyeuKwartalnik „Przedsiębiorcy@eu”
1/2016